
Licytacja powinna być maksymalnie czytelna dla partnerów. Inaczej potrafi dochodzić do horrorów i ciężkich stresów. Opowiem tu historię autentycznego rozdania. Graliśmy w meczu i w założeniach popartyjnych otrzymałem kartę: ♠ 863, ♥ 9765, ♦ 1052, ♣ 1064. Licytację otworzył mój partner odzywką 1 trefl. W cudzysłowach będę przytaczał moje myśli przy kolejnych odzywkach. Przebieg licytacji: pas, 1 trefl, 1 kier, pas, pas, kontra, pas, ? "Mój ma silną wersję trefla, czego można się było domyślić. Na razie sytuacja prosta i odzywkę mam książkową - 1 pik". Przeciwnicy odtąd cały czas pasowali i licytacja przebiegała wyłącznie na naszej linii. Po moim 1 pik partner sforsował przez 2 kier. "A niech cię gęś kopnie. Moją najsłabszą odzywką będzie teraz powtórzenie koloru - a więc 2 pik. Nieprzyjemnie tylko, że mam w nich wyłącznie trzy blotki, ale jak mawiał kiedyś arcymistrz Klukowski - pierwsi chrześcijanie bardziej cierpieli. Tak więc konsekwentnie - 2 pik." Partner pomyślał przez chwilę, po czym radośnie zapodał 3 kier. "Mój ma jakąś potężną acolowską kartę. Ale chciałbym do jasnej Anielki wiedzieć na czym gramy i do czego mam licytować? Najbardziej sensownym wytłumaczeniem jest, że ma on młota na pikach. Ale może też się zdarzyć, iż ma tylko cztery ładne piki np, AKxx lub AKWx i bokiem pełny kolor młodszy sześcio lub siedmiokartowy. Jest pewnie przy tym niezmiernie ukontentowany, że tak inteligentnie wyciąga pożyteczne dla siebie informacje. Oj partnerze!!!! Chyba zacznę zaraz brzydko mówić o twoich przodkach (ze szczególnym uwzględnieniem linii żeńskiej. Słyszałeś ty kiedyś o współpracy przy stole? Coś jednak muszę powiedzieć. Mogę np 3 BA, ale uzna wtedy że trzymam kiery i dojdzie do kompletnego świra. Tak więc trudno, nie mam wyboru - 3 pik". Partner odpowiedział na to 4 trefl. "Najchętniej bym spasował, bo ten szaleniec zaraz właduje nas w jakiś skontrowany kontrakt za 800. Nie wiem, czy jeszcze kiedykolwiek zasiądę z nim do kart, gdyż nie jestem amatorem takich przeżyć. Ale 4 trefl może być cue bidem krótkościowym(((((( Nie mam praktycznie wyboru - po raz czwarty muszę zgłosić piki z tymi trzema blotkami(((( A więc - 4 pik". Kontrakt się utrzymał i go rozgrywałem. Partner miał: ♠ AKD104, ♥ 82, ♦ AKW63, ♣ A. Piki się dzieliły, spadała druga D karo i wziąłem 11 lew. W rozdaniu nieszczęścia nie było, ale zastanawiałem się czy podczas tej licytacji ubyło mi 5 czy 10 lat życia jakie mi jeszcze zostało. Wypalenie psychiczne sprawiło też, że w kolejnych rozdaniach czułem się niczym dętka i grałem zdecydowanie poniżej możliwości