Rozdanie było wprawdzie bardzo udane (choć do genialnych trudno je zaliczyć), lecz naszły mnie po nim refleksje. Ale do rzeczy: trzecia ręka, obie po. Karta: ♠ KW10954, ♥A1093, ♦8, ♣A7. Licytacja:  pas     1 NT    ?  Skusiło mnie, by na początek pokazać starsze kolory i licytacja pobiegła: pas    1 NT     2 ♣     3♣     pas    3 NT   passs. Z uwagi na 2 boczne asy zdecydowałem się na atak K♠ . Miałem przy tym nadzieję na ewentualne wyłapanie singlowej D, Trzecią D♠ miał wprawdzie rozgrywający, lecz atak okazał się zabójczy dla kontraktu, gdyż odkrył się stół: ♠ A6,  ♥ 52, ♦ 104, ♣ KDW10853. Rozgrywający miał dubla treflowego, a partner dla odmiany posiadał zacinkę w karach. Niechcący wyszedł mi więc Merrimac w pierwszej lewie. Wist był wprawdzie  tylko poprawny i zgodny ze statystyką, lecz spotkał się z podziwem obecnych. Nie ukrywam, że było to dla mnie całkiem miłe, jednak po chwili zacząłem się zastanawiać co by nastąpiło, gdyby w stole zamienić A♠ na D♠. Wypuściłbym takim wistem kontrakt absolutnie niemożliwy do zrealizowania, a najłagodniejszymi określeniami jakimi by mnie wtedy w duszy obdarzono byłyby zapewne „matoł” i „obłąkany świr”. Przyjemnie nam się czyta o przepięknych zagraniach arcymistrzów, lecz przy niekompletnej wiedzy dotyczącej rozdania owe przepiękne zagrania mogą się okazać koszmarami czyniącymi z arcymistrza pośmiewisko. I to jest chyba argument za tym, abyśmy zbyt ochoczo nie ferowali wyroków. Przy poszukiwaniu efektownych rozwiązań sama statystyka sprawia, że trzeba wielokrotnie wpaść na minę i nie należy przy tej okazji odsądzać gracza od rozumu. Sam nieraz czułem się mocno poirytowany na partnera (sam też wielokrotnie dawałem partnerom powody do irytacji), lecz trzeba pojąć, że czym innym jest zła gra a czym innym brak szczęścia w konkretnym rozdaniu (choć bywa, że to nie tyle brak szczęścia ale straszliwa tragedia). Dwa pojęcia umieszczone w tytule potrafi dzielić bardzo niewiele.  Należy więc podchodzić z większym dystansem do tragicznych w skutkach zagrań, gdyż tępiąc graczy za takie wyczyny doprowadzimy po prostu do tego, że owych genialnych i przepięknych zagrań będzie się spotykało znacznie mniej albo i wcale. Sama doskonała technika to cecha dobrego rzemieślnika, a my przecież tęsknimy za artystami.